poniedziałek, 11 stycznia 2021

Stopa końsko-szpotawa u dzieci

                                                      (Źródło pinterest.com / Lana Laulainen)

    Stopa końsko-szpotawa jest jedną z najczęściej występujących deformacją wrodzoną u dzieci.  Może być też wadą nabytą, wtórną do zaburzeń nerwowo-mięśniowych, takich jak przepuklina oponowo-rdzeniowa czy przebyte zapalenie polio, lub wtórną do działających sił zewnętrznych [4].

Inaczej nazywana jest również jako stopa golfowa ( z angielskiego "clubfoot") ponieważ swoim ustawieniem przypomina kij od golfa. Ta złożona wada, ze względu na charakterystyczny wygląd jest wykrywana zaraz po narodzinach dziecka, często już nawet w czasie ciąży podczas badania USG. Warto się temu przyjrzeć szczególnie u maluszków, gdzie deformacja ta występowała już w rodzinie.

Wrodzona stopa końsko-szpotawa jest złożoną deformacją stopy, która powstaje jeszcze w okresie prenatalnym (dokładniej II trymestrze ciąży). Na takie ustawienie stopy wpływa kilka nakładających się komponentów: nadmierne wydrążenie łuku podłużnego stopy, przywiedzenie stopy, szpotawe ustawienie pięty i końskie ustawienie kości piętowej. 

(Źródło : https://ponseti.pl )

Nie wiecie o co chodzi? To spróbuję to trochę zobrazować:

Nadmierne wydrążenie łuku podłużnego stopy- Przyśrodkowy brzeg stopy jest wysoko uniesiony w wyniku nadmiernego ciągnięcia ścięgien, które ustawiają stopę tak jak by była w połowie przełamana.
Nadmiernie wydrążony łuk stopy uniemożliwia jej prawidłowy podpór i przetaczanie, czego wynikiem jest nadmierne obciążenie przodostopia.

Przywiedzenie stopy- Skrócone ścięgna  i więzadła powodują że stopa kieruje się do wewnątrz i wygląda jak by była podkurczona.

Szpotawe ustawienie pięty- Kość piętowa kieruje się do wewnątrz, przez co stopa opiera się na swoim zewnętrznym brzegu. 

Końskie ustawienie kości piętowej- Zbyt krótkie ścięgno Achillesa unosi piętę dziecka do góry, przód stopy skierowany jest w dół. Dziecko nie jest w stanie postawić całej stopy na podłożu.

Atrofia mięśniowa- W kończynie objętej tą wadą występuje również szczuplejsza łydka, związana z zanikiem mięśni w łydce, szczególnie tylnych i przyśrodkowych. Najbardziej jest to widoczne u dzieci które posiadają deformację tylko po jednej stornie.

 

Stopę końsko szpotawą możemy podzielić na dwa główne typy biorąc pod uwagę ich wygląd zewnętrzny: typowe i nietypowe

Typowe

Idiopatyczna (niewiadomego pochodzenia)- Dziecko objęte tym typem deformacji nie ma wad ani chorób.
Syndromiczna- wiąże się z mutacjami genetycznymi, prowadzącymi do wad wrodzonych. Jest więc wynikiem innego syndromu.
Neurogenna- związana z innymi wadami wrodzonymi o podłożu neurologicznym, np. mózgowe porażenie dziecięce, czy rozszczep kręgosłupa.
Tratogenna- wada występuje na skutek zaburzeń powstałych w czasie trwania ciąży, np. w wyniku brania narkotyków, palenia papierosów, picia alkoholu, zatrucia toksynami, lekami. 

Nietypowe

Atypowa- rozpoznawana zaraz po urodzeniu, przed jakimkolwiek leczeniem. Oprócz standardowych cech ma charakterystyczną głęboką bruzdę nad piętą i na podeszwie stopy. Duży palec jest w tzw. hiperprzeproście a cała stopa w bardzo silnym zgięciu podeszwowym i końskim ustawieniu.

Złożona- posiada wszystkie cechy wymienione powyżej lecz jest wynikiem złej techniki gipsowania z dodatkowymi komplikacjami podczas noszenia gipsu jakimi np. mogą być: częste zsuwanie się opatrunku gipsowego, obrzęk, odkształcenia.

Diagnostyka i leczenie:
Ponieważ poszczególne typy różnią się od znacznie od siebie stopniem sztywności, zajęcia mięśni, zniekształceniem kostnym to leczenie ich również będzie przebiegać inaczej. 


Typy stopy końskiwj wg Dimeglio i wsp. oraz Grill:

I (dotyczy 20%)-komponenta końskostopia poddaje się biernej korekcji, można ją leczyć zachowawczo. Widoczny jest nieznaczny skrót ścięgna Achillesa;
II(dotyczy 33%)- możliwa jest tylko częściowa korekcja. Przywiedzenie przodostopia jest niewielkie i poddaje się korekcji. Terapia zachowawcza tego typu końskostopia cechuje się wysoką skutecznością.;
III (większość, ok 35%)- utrwalone końskie ustawienie stopy, podskokowa rotacja stopy tylko w małym stopniu poddaje się biernej korekcji. Możliwa jest tylko częściowa korekcja deformacji przodostopia.
IV (dotyczy ok 12%)- stopa jest znacznie krótsza, sztywna, posiada wyraźną fałdę i silne przykurcze. Podskokowo stopa jest całkowicie przemieszczona i znacznie ustawiona końsko. w tym typie stopa niemal całkowicie nie poddaje się biernej korekcji. 

Leczenie stopy końsko-szpotawej skupia się na repozycji podwichnięcia kości łódkowatej i piętowej względem kości skokowej oraz poprawnym ustawieniu kości skokowej względem goleni. W pierwszym etapie najważniejsze jest uzyskanie korekcji, w kolejnym przechodzi się do utrzymania osiągniętej korekcji do momentu, gdy stopa uzyska poprawny kierunek wzrostu. [4]

Klasyczne postępowanie obowiązujące do końca XX w. opierało się na dokładnie określonych redresjach czyli mocnemu rozciąganiu stopy, po których na 7–14 dni zakładano opatrunek gipsowy. Czas stosowania opatrunków gipsowych nie przekraczał 6–12 tygodni. Skuteczność tej metody nie była wysoka. [3]

Obecnie za złoty standard leczenia stopy końsko szpotawej uznawana jest Metoda Ponsetiego, którą można stosować już od pierwszych tygodni życia. 

Na czym polega zabieg? Postaram się to w uproszczeniu opisać:

Metoda ta składa się z 3 etapów: gipsowania, tenotomii- czyli nacięcia ścięgna Achillesa, oraz szyny derotacyjnej.

Przed założeniem opatrunku gipsowego wykonywane są manipulacje ręczne, czyli rozciąganie struktur wewnątrz stopy. Za każdym razem wykonuje się je nieco inaczej, tak by odwodzić stopę na zewnątrz oraz do góry jeśli jest to możliwe. Po takim przygotowaniu stopa jest gotowa do gipsowania. Gips zakładany jest na całą nogę dziecka a kolano musi być zgięte pod kątem  90° (zazwyczaj). By utrzymać uzyskane efekty stopa pozostaje w gipsie ok 5-7 dni. Po tygodniu gips jest usuwany a stopa dziecka ponownie poddawana jest manipulacjom, tak by coraz bardziej przypominała ułożeniem zdrową stopę. Cykl powtarza się ok 5-7 razy. 

(Fot. Opatrunki gipsowe po zabiegu metodą Ponsetiego [4])


Bardzo często bo aż w 90% przypadków wykonuje się tenotomię, czyli podskórne podcięcie ścięgna Achillesa. Zabieg ten pomaga uzyskać całkowitą korekcję końskiego ustawienia. Po tenotomii gips jest zakładany na nieco dłuższy okres czasu bo ok 3 tygodnie.

 

(Źródło : https://ponseti.pl )

 Bezpośrednio po ściągnięciu ostatniego gipsu dziecko powinno nosić szynę derotacyjną. Należy ją stosować by utrzymać uzyskaną korekcję, niestety schorzenie to ma tendencję do nawrotów. Zachęca się rodziców by używali szyny nawet do 4 roku życia dziecka, lub dłużej.


Trójpłaszczyznowa terapia manualna stóp wg Barbary Zukunft-Huber

Jako terapeutka tejże metody muszę Wam o niej nieco wspomnieć. Terapia opiera się na podstawach neurofizjologicznych i proponuje sposób leczenia zgodny z naturalnym rozwojem ruchowym dziecka.

Według autorki dzięki zastosowaniu odpowiednich chwytów i manipulacji pomagamy odtworzyć prawidłowy kształt stopy. Stwarza to dziecku warunki do wykonywania naturalnych, genetycznie zaprogramowanych wzorców ruchowych, które są dla niego jak samodzielny trening. Umożliwiamy dziecku wzmacnianie osłabionych mięśni i rozwój we wszystkich płaszczyznach. By utrzymać korekcję stopy autorka proponuje jej specjalistyczne bandażowanie. Terapia ta wymaga dużego zaangażowania rodziców, ponieważ są oni uczeni chwytów i bandażowania. Jest to niezbędne, gdyż tylko codzienne ćwiczenia będą w stanie odpowiednio wpłynąć na ułożenie stopy. Trójpłaszczyznowa terapia manualna szczególnie dobrze rokuje w nieco mniejszych deformacjach (typu I, II). Świetnie nadaje się jako uzupełnienie terapii cięższych stanach, gdzie wymagany jest zabieg chirurgiczny.

 

Źródło:

1. Napiotek M. "Wrodzona stopa końsko-szpotawa-przewodnik dla rodziców" 2006

2.  Ponseti I., "To Parents of Children Born with Clubfeet"

3. Zukunft-Huber B., Trójpłaszczyznowa manualna terapia wad stóp u dzieci, Wydawnictwo Medyczne Urban & Partner 

4. Żulewska-Fiks E., "Zaburzenia kończyny dolnej – stopa końsko-szpotawa. Możliwości fizjoterapeutyczne", Praktyczna Fizjoterapia, NR 105 (Maj 2019)

niedziela, 25 października 2020

Stopy płaskie/ płasko-koślawe u dzieci



Płaskostopie u dzieci to temat który powraca jak bumerang. Dzisiaj postaram się rozwiać Wasze wątpliwości. Czym jest płaskostopie? Czy istnieje płaskostopie fizjologiczne? Co je powoduje? Jak je leczyć? Na te wszystkie pytania spróbuję udzielić odpowiedzi :)

Jak już wspominałam wielokrotnie stopa malucha musi przejść długą drogę zanim stanie się w pełni ukształtowana. Dziecko już w życiu płodowym ćwiczy stopy i przygotowuje je do ważnej roli jaką jest chód. Rodzice bardzo często pojawiają się w gabinecie zaniepokojeni tym jak ich dziecko układa stopy, a jedną z najczęściej spotykanych problemów jest stopa płaska. A co za tym idzie płasko-koślawa, ponieważ często łączy się to z koślawością tyłostopia.

Płaskostopie można uznać za stadium lub wariant stopy płasko koślawej, dlatego oba pojęcia są często używane zamiennie. (Do tego pojęcia można zaliczyć takie deformacje jak: wrodzone płaskostopie, stopa koślawa, stopa odwiedziona z bocznym odchyleniem kości łódkowatej, spastyczna stopa płasko-koślawa, wrodzony brak kości strzałkowej).

Pacjenci z patologicznymi stopami płasko-koślawymi powinni być objęci opieką ortopedyczną. W tej grupie wyróżniamy stopy wiotkie z towarzyszącymi dolegliwościami bólowymi, z przykurczem ścięgna Achillesa oraz sztywne. Deformacja sztywna może być spowodowana zrostem kostnym między kośćmi – skokową, piętową i łódkowatą (tzw. koalicją stępu) – pionowym ustawieniem kości skokowej oraz zaburzeniami neurologicznymi.

Czym potocznie nazywa się płaskostopie?

Płaskostopie-  to inaczej obniżenie naturalnego łuku stopy.

Prawidłowo wysklepiona stopa nie dotyka podłoża w całości. Ciężar ciała spoczywa na  trzech punktach podporu którymi są: głowa I i V kości śródstopia, oraz guz piętowy. Jeśli mięśnie i więzadła pracują optymalnie tworzą wysklepienia/łuki, które zapewniają odpowiednią elastyczność stopy. Możemy zaobserwować 3 łuki: dwa podłużne i jeden poprzeczny. Jeśli stopa przylega całą swoją powierzchnią do podłoża to możemy mówić o płaskostopiu. 

Wyróżniamy płaskostopie podłużne i poprzeczne. Najczęściej spotykane u dzieci i młodzieży jest płaskostopie podłużne które objawia się obniżeniem przyśrodkowego łuku stopy.

Płaskostopie poprzeczne polega na obniżeniu łuku poprzecznego stopy, biegnącego od I do V kości śródstopia. Wtedy punkt podparcia pada na II i III kość śródstopia a to z kolei może powodować rozejście się kości śródstopia. W takim przypadku stopa w tym miejscu staje się szersza.

 Warto zaznaczyć że płaskostopie to nie tylko problem stóp. Fizjoterapeuta w badaniu musi oceniać całą postawę ciała dziecka.  


(źródło: https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/rehabilitacja/137890,koslawosc-kolan-i-stop-u-dzieci)

Ryc. U góry stopa płaska, na dole stopa prawidłowa

Czy istnieje płaskostopie fizjologiczne?

Płaskostopie u niemowląt i małych dzieci jest naturalnym zjawiskiem! Dzieje się tak ponieważ mięśnie i więzadła nie są jeszcze odpowiednio wydolne. Podczas swojego rozwoju dziecko będzie wzmacniać te struktury co będzie prowadziło do wytworzenia się łuków stopy. Dodatkowo dzieci posiadają tzw: podściółkę tłuszczową, która zapewnia dodatkową formą amortyzacji, oraz zwiększa powierzchnię przylegania stopy do podłoża. Jest to szczególnie przydatne gdy maluchy zaczynają stawiać pierwsze kroki. Między 4 a 5 rokiem życia stopa mięśnie i więzadła stopy powinny być na tyle ukształtowane że podściółka tłuszczowa powinna zanikać a łuki stopy powinny być coraz bardziej widoczne. Najbardziej intensywny proces kształtowania się wysklepienia stopy przypada na 4-7 rok życia. W okolicach 7 rż. układ kostny jest już bardziej ustabilizowany, reakcje równoważne są już lepiej rozwinięte, więc chód dziecka zaczyna przypominać chód dorosłego. Stopa również coraz mocniej przypomina stopę osoby dorosłej, zatem spodziewamy się że będzie posiadać już odpowiednie wysklepienie.

Co może powodować płaskostopie?

O przyczynach fizjologicznych już wiesz. Jakie mogą być powody występowania płaskostopia u starszych dzieci? 

- nieprawidłowa pielęgnacja w etapie niemowlęcym- niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale przyspieszanie rozwoju dziecka również może przyczynić się do powstawania wad stóp. Przykładem może być: zbyt szybkie sadzanie, prowadzanie dziecka za rączki, używanie pomocy typu chodziki- to wszystko sprawia że dziecko które nie jest na to gotowe próbuje odnaleźć się w danej sytuacji i utrwala nieprawidłowe wzorce ruchowe. Właśnie dlatego tak wiele mówi się o nie przyśpieszaniu rozwoju dziecka. 

- otyłość- może powodować nadmierne obciążanie stóp.

- noszenie nieprawidłowego obuwia- nie ma potrzeby zakupu sztywnego obuwia z profilowaną wkładką, szczególnie u małych dzieci! Obuwie profilaktyczne/ ortopedyczne powinno być zawsze zalecane przez lekarza. 

- idiopatyczne płaskostopie- czyli nieznanego pochodzenia, prawdopodobnie na tle zmian genetycznych (np. wiotkość więzadłowa).

- stopy płasko-koślawe mogą się rozwijać z wiekiem, przyczyną może być osłabienie mięśnia piszczelowego tylnego.

Jak możesz sprawdzić czy Twoje dziecko ma płaskostopie:

- U niemowlaków warto wykonać test: diagnostyczny chwyt, który może nam powiedzieć czy dziecko ma jakieś ograniczenia, które  mogą wpłynąć na prawidłowy rozwój stóp.

 Nogi niemowlaka ustawiamy w odwiedzeniu, rotacji zewnętrznej i zgięciu w biodrach i stawach kolanowych. W taki sposób by podudzi znajdowały się na udach, a pięty na wysokości spojenia łonowego. W prawidłowych warunkach stopy powinny stykać się swoimi zewnętrznymi krawędziami. Stopy dziecka ustawiamy tak byśmy mogli ustawić je symetrycznie podeszwą w stronę głowy. Wygląda to tak:


U dzieci siedzących wykonujemy test analogicznie lecz w pozycji siedzącej. Tutaj dziecko powinno siedzieć na obu guzach kulszowych, plecy powinny być wyprostowane, a kolana powinny niemal dotykać podłogi.

W taki sposób dzieci powinny móc układać swoje obie nogi do ok.  6rż. Starsze dzieci powinny móc wykonać taki test na jedną nogę.

U starszych dzieci: 

Testami pozwalającymi na odróżnienie stopy sztywnej od wiotkiej są: próba stania na palcach oraz bierne zgięcie grzbietowe palucha 


 (źródło: https://podyplomie.pl/pediatria/20088,wady-postawy-obserwowac-czy-leczyc-czesc-1)

TEST A: Poproś dziecko by stanęło na podłodze, nogi ustawione na szerokość bioder. Następnie poproś by stanęło na palcach. Jeśli na przyśrodkowej części stóp tworzy się łuk, a pięty kierują się do wewnątrz to najprawdopodobniej wszystko jest w porządku. 

TEST B: Poproś by dziecko stanęło jak wyżej. Następnie podnieś jego duży palec do góry. Jeśli na przyśrodkowej części spoty łuk się uniósł to najprawdopodobniej dziecko nie ma płaskostopia. Jeśli łuk się nie uniósł, lub jeszcze bardziej obniża to najlepiej udaj się do fizjoterapeuty.

Leczenie i rehabilitacja?

Leczenie zawsze zależne jest od zaawansowania zmian. Oczywiście kluczową rolę będzie odgrywać fizjoterapia i dokładne określenie modelu patologii. Najczęściej zalecane są ćwiczenia gimnastyczne które wymagają dużej systematyczności. Dodatkowo dla zwiększenia efektywności wykorzystuje się metody tj:

-trójpłaszczyznowa terapia manualna stóp z bandażowaniem

-kinesiotaping

-zastosowanie indywidualnie dobranych wkładek dynamicznych 

- w ciężkich przypadkach operacje

Pamiętajmy że najlepszą formą profilaktyki będzie ruch! Oczywiście najlepiej różne jego formy, na zmiennym podłożu, dzieci potrzebują go naprawdę dużo! 

Pamiętajmy również o odpowiednim obuwiu. O tym jak dobrać pierwsze buty pisałam >> tu<<. 

 Ostatnio dostałam pytanie od jednej z Was czy miękkie buty nie będą pływać na rozwój płaskostopia. Otóż nie ;). Miękka podeszwa umożliwia stopom pełną pracę i stymulację od podłoża. Dzięki temu mięśnie krótkie stopy mają super trening. Sztywne buty z wyprofilowaną wkładką nie są potrzebne dzieciom! Nawet u dzieci które mają już problemy z płaskostopiem nie polecam takiego obuwia czy też sztywnych wkładek. Jeśli problem jest już naprawdę duży postawmy na indywidualnie dobrane wkładki dynamiczne, które pozwolą stopie pracować i będą ją tylko dodatkowo bodźcować. Najlepiej wtedy udać się do gabinetu ortopodologicznego, gdzie produkuje się takie wkładki indywidualnie do potrzeb dziecka, po wcześniejszym dokładnym badaniu :). 

Źródło:

1. B. Zukunft-Huber, Trójpłaszczyznowa manualna terapia wad stóp u dzieci, Wydawnictwo Medyczne Urban & Partner

2.  A Jankowicz-Szymańska, M Pociecha, Zróżnicowanie wysklepienia podłużnego stóp u dzieci w wieku przedszkolnym, Fizjoterapia 2012, 20, 2, 3-11

3. https://podyplomie.pl/pediatria/20088,wady-postawy-obserwowac-czy-leczyc-czesc-1





piątek, 2 października 2020

Problemy małych stóp

 

Problemy u niemowlaków

Chyba nie znam osoby która by nie uważała że maleńkie stópki są przesłodkie! Prócz słodkiego wyglądu pełnią bardzo ważną rolę w rozwoju ruchowym dziecka. O stopach można pisać wiele, temat jest naprawdę obszerny dlatego dziś postaram się zrobić małe wprowadzenie. Każdą wadę postaram się przybliżyć w osobnym poście.

Tak jak już wspomniałam wszystkie małe stópki są urocze. Oczywiście zanim z tych maleńkich zmienią się w pełni ukształtowane stopy musi zajść długa droga. Czasami zauważamy że stopy dziecka odbiegają od znanego nam wyglądu czy ustawienia. Poniżej przedstawię najczęściej spotykane deformacje stóp w okresie niemowlęcym.

-stopę płasko-koślawą (więcej na temat stopy płasko-koślawej >>TU<< )






-stopę końską ( o stopie końsko-szpotawej pisałam >>TU<<)








-stopę sierpowatą









-stopę piętową / hakowata (więcej o tej wadzie >>TU<<)



źródło: B. Zukunft-Huber, Trójpłaszczyznowa manualna terapia wad stóp u dzieci, Wydawnictwo Medyczne Urban & Partner


Zdarza się że trudno je jednoznacznie rozpoznać gdyż stanowią często kombinację różnych deformacji. Przyczyny powstawania nie są jednoznacznie jasne. Czynniki możemy podzielić na genetyczne i zewnętrzne. Zazwyczaj już po porodzie (często jeszcze w łonie matki) jesteśmy w stanie stwierdzić że dziecko ma pewne deformacje. Wiele wad, szczególnie ułożeniowych ulega samoistnej korekcji.  Powinny być one jednak bardzo dokładnie ocenione.

Problemy u starszych dzieci

Rodzice często zgłaszają się z pytaniami o stopy dziecka w momencie kiedy zaczyna stawać na nóżki i stawiać pierwsze kroki. Na początku przygody z chodzeniem możemy dziecku pozwolić na pewne niedoskonałości. Podczas nauki chodu zdarza się że dzieci podkurczają palce, chodzą na palcach czy mocniej obciążają wewnętrzne krawędzie stóp. Dzieje się tak ponieważ dziecko dopiero się uczy obciążania swoich stóp i w pewien sposób je testuje.

Warto też zwrócić uwagę na wcześniejszy rozwój dziecka. Nawet jeśli rodzic przychodzi już ze starszym dzieckiem to zawsze pytam o rozwój niemowlęcy. Czy dziecko czworakowało, czy było prowadzane za ręce, używało gadżetów typu chodziki. Ma to bardzo duże przełożenie na dalszy rozwój. U dzieci ze słabą stabilizacją centralną, które nie czworakowały często można zaobserwować pewne odchylenia od norm. Słabe napięcie centralne będzie przekładać się na to w dystalnych częściach dziecka.

Warto zaznaczyć że pewne krzywizny na pewnym etapie rozwoju są normatywne. O czym mowa? Stopy/kolana, szpotawe lub koślawe. Na pewno już o tym słyszeliście. Według źródeł dzieci do 18 m.ż przechodzą przez tzw okres szpotawienia, czyli kolana ustawione są szeroko od siebie a stopy ustawiają się bardziej na zewnętrznych krawędziach. Po tym okresie dziecko przechodzi w okres koślawienia. Rozpoczyna się on ok 2 r.ż by osiągnąć szczyt w wieku 3-4 lat. W tym przypadku kolana mocno schodzą do środka, a stopy ustawiają się bardziej na wewnętrznych krawędziach tworząc tzw "X".

źródło: The Lower Extremity. Perry L. Schoenecker, Margaret M. Rich, J. Eric Gordon


 Choć często jest to norma to zachęcam was by mimo wszystko taki stan kontrolować i udać się do specjalisty. Czasami bywa że widzimy problem w stopach czy kolanach a przyczyna takiego ustawienia znajduje się gdzie indziej. 

Co może nas szczególnie niepokoić?

-Kiedy jedna z nóżek jest bardziej "krzywa"

-Gdy dziecko zgłasza lub okazuje dolegliwości bólowe

-W przypadku koślawości: przy złączonych kolanach odległość między przyśrodkowymi kostkami nie powinna przekraczać 8cm. (koślawość powinna ustąpić do ok. 8 r.ż)

-W przypadku szpotawości: przy złączonych stopach odległość między kolanami nie powinna przekraczać 6cm.


Jak to bywa w medycynie pamiętajcie że są to pewne wytyczne, ale każdy z nas jest inny i na każdego zawsze musimy patrzeć indywidualnie. Dlatego zawsze będę zachęcać by w przypadku jakichkolwiek wątpliwości odwiedzać specjalistów.

Leczenie dobierane jest oczywiście w zależności od problemu, możliwości jest wiele: od zabiegów chirurgicznych, gipsowanie, terapię manualną, ćwiczenia, kinesiotaping, bandażowanie, ortezy czy wkładki. 


Źródło:

 1. B. Zukunft-Huber, Trójpłaszczyznowa manualna terapia wad stóp u dzieci, Wydawnictwo Medyczne Urban & Partner

2. The Lower Extremity. Perry L. Schoenecker, Margaret M. Rich, J. Eric Gordon

czwartek, 13 czerwca 2019

Na co zwrócić uwagę przy wyborze wózka?



Wybór wózka to wcale nie jest łatwa sprawa. Oczywiście każdy ma własny gust i każdemu może podobać się co innego. Są jednak pewne rzeczy na które powinniśmy zwrócić szczególną uwagę. Chcecie wiedzieć na co zwracam uwagę będąc fizjoterapeutką? Zapraszam do wpisu :).


Gondola
Jeśli chodzi o gondolę to sprawa wydaje się być prosta. Według mnie gondola powinna być spora, nigdy nie wiemy jak długo dziecko będzie korzystać z gondoli, to sprawa indywidualna. Nie wiemy też jak duże będzie dziecko więc warto zapewnić mu odpowiednio dużo miejsca. Materacyk w wózku nie może być za miękki! Tak jak w przypadku materaca do łóżeczka, materacyk w gondoli nie może pozostawiać odkształceń. Dodatkowo wspomnę że dziecku nie są potrzebne żadne poduszeczki jeśli nie ma wskazań medycznych! Zamiast inwestować w poduszeczki, które mają amortyzować główkę wybierzmy wózek, którego stelaż ma wbudowane odpowiednie amortyzatory. Jeśli chodzi o koła to najlepiej sprawdzą się duże i pompowane, ponieważ lepiej amortyzują nierówną powierzchnię.



Spacerówka
Do spacerówki najlepiej przenieść dziecko w momencie gdy potrafi już samodzielnie siedzieć bez podparcia. Są jednak momenty że dziecko jeszcze nie siedzi a do gondola nie jest już dla niego bezpieczna. Wtedy korzystamy ze spacerówki z możliwością regulacji oparcia. Najlepiej by była możliwość rozłożenia jej do całkowitej pozycji leżącej. Warto sprawdzić czy wózek jest stabilny z różnym kątem nachylenia oparcia. Pamiętajmy żeby nie zawieszać za dużych ciężarów na ramę/rączkę wózka, co może wpłynąć na jego stabilność! Oczywiście zwracamy uwagę na pasy bezpieczeństwa, najlepiej 5 punktowe. Dodatkowym atutem jest możliwość pogłębienia budki, np. w momencie silnego wiatru, lub załamania pogody, oraz możliwość zmiany ustawienia siedziska: przodem lub tyłem do kierunku jazdy. Dziecko powinno mieć podparte nóżki, zatem ważna jest możliwość regulacji podnóżka. Tu również sprawdzą się duże, pompowane koła.

Dodatkowe zalety to oczywiście możliwość regulacji wysokości rączki dla rodzica.

Teraz trochę z własnych doświadczeń
Początkowo korzystaliśmy z wózka 2w1, czyli gondola i spacerówka była na tym samym stelażu. Wybraliśmy wózek Roan Bass Soft i jeśli chodzi o amortyzację to wózek sprawdził się  super! Gondola zapewniała sporo miejsca, pompowane koła radziły sobie na każdym terenie a wózek prowadził się z łatwością. Na spacerówkę przeszliśmy stosunkowo późno, ponieważ synek jeszcze samodzielnie nie siedział. Możliwość regulacji oparcia była zatem konieczna :). Teraz gdy synek ma 2 latka i dużo sam chodzi zdecydowaliśmy się na nieco lżejszą spacerówkę, taką która zajmie mało miejsca w bagażniku. W tym przypadku zdecydowanie trudniej było znaleźć kandydata który spełni wszystkie wymogi. Ponieważ ta spacerówka miała nam służyć głównie na urlopie i w sytuacjach awaryjnych, zdecydowaliśmy się na tańszy model i wybraliśmy wózek Lionelo Julie. Wózek jest zwrotny, lekki, zajmuje mało miejsca a parcie można rozłożyć do pozycji leżącej.  Minusem jest  nieco za krótkie oparcie i słaba amortyzacja, ale w tego typu spacerówkach to raczej norma. Jak to się mówi nie można mieć wszystkiego, ale na nasze potrzeby myślę że się sprawdzi ;).

Mam nadzieję że trochę Wam pomogłam. Post nie jest sponsorowany! Po prostu dzielę się własnym doświadczeniem ;) 

środa, 19 września 2018

Muzykoterapia i jej pozytywny wpływ na rozwój dziecka



Odkąd pamiętam muzyka odgrywała w moim życiu ważną rolę. Jako dziewczynka marzyłam by zostać piosenkarką, uczęszczałam na zajęcia zespołu tanecznego, dzięki temu zawsze byłam mocno aktywna fizycznie. Brałam lekcje śpiewu co pomogło mi zapoznać się z bardzo ważnym organem jakim jest przepona. Dopiero z biegiem czasu zdałam sobie sprawę jak wielki wpływ na moje życie miała muzyka i jak wiele jej zawdzięczam.
Dziś chciałabym przybliżyć Wam jedną z najstarszych i najbardziej rozwiniętych form terapii jaką jest muzykoterapia. Artykuł powstał przy pomocy mojej serdecznej koleżanki Teresy Ressing, która z wykształcenia jest pedagogiem, arteterapeutą, muzykoterapeutą oraz oligofrenopedagogiem. Prowadzi zajęcia z arteterapii i muzykoterapii integralnej, która opiera się na naturalnych i pierwotnych dźwiękach. Trochę więcej możecie znaleźć na jej stronie Hola Muzyka!.


Muzykoterapia integralna obejmuje szeroko pojętą pracę z ciałem wraz z muzyką, tańcem/ruchem i plastyką. Może być wykorzystywana jako element zajęć edukacyjnych, jako forma wszechstronnej stymulacji rozwoju. Taka forma zajęć doskonale sprawdzi się zarówno w pracy z dziećmi zdrowymi jak i niepełnosprawnymi. Przy odpowiednio dobranej terapii jesteśmy w stanie kształtować osobowość, leczyć różne dysfunkcje, rozwijać pamięć i spostrzegawczość, oraz poprawić orientację w przestrzeni. Dodatkowo zajęcia muzykoterapeutyczne pozwalają na wczesne wykrycie różnych nieprawidłowości słuchowych, wzrokowych, motorycznych, oraz na ich eliminowanie za pomocą odpowiednio dobranych ćwiczeń. Celem zajęć jest wielosensoryczne doświadczanie i odkrywanie brzmienia, wibracji, nowych struktur oraz ciała i przestrzeni. Bardzo istotne tutaj jest to, że bazuje się na naturalnych dźwiękach przyjaznych dla ucha, które są blisko związane z naturą. Wykorzystywany jest potencjał uczestników, którzy wraz z prowadzącym kształtują strukturę zajęć. 


Codzienne słuchanie muzyki pozwala dzieciom lepiej skupić uwagę i wspomaga budowanie neuronalnych połączeń wpływających na rozwój pamięci, percepcję słuchową, a nawet poczucie przestrzeni. Dodatkowo stymuluje rozwój mózgu i układu nerwowego, może mieć wpływ na motywację, koncentrację, kreatywność i zapamiętywanie. Muzyka pozwala zarówno dorosłym jak dzieciom być wszechstronnym. Znajduje się na każdym kroku!
 
Muzyka nie jest odbierana tylko zmysłem słuchu ale wielosensorycznie. Korzystając z instrumentów archaicznych oraz etnicznych nie tylko słyszymy dźwięki. Fenomenem jest to, że dzięki bębnom, dzwonkom, kijom deszczowy i wielu innym przeszkadzajkom można poczuć dźwięk.  Podczas gry dookoła rozchodzą się niezwykłe wibracje, które stymulują pracę naszego ciała, przez co ulega ono odprężeniu i relaksacji.



Muzykoterapia Integralna ma działanie na poziomie:
  • sensorycznym- usuwa zaburzenia integracji sensorycznej (głównie nadwrażliwości dotykowej), stymuluje zmysły, pozwala na wielosensoryczne odczuwanie dźwięków, masaż sensoryczny.
  • motorycznym-buduje świadomość ciała i przestrzeni poprzez ruch; usprawnia funkcje słuchowo-wzrokowo-ruchowe, ruch rytmiczny, swobodny, synchronizujący.
  • emocjonalnym- pomaga rozwijać umiejętność wyrażania emocji w dźwiękach i w ruchu, uwalnianie napięcia psychofizycznego, praca z lękiem, wycofaniem, nadwrażliwością i nadpobudliwością, pomaga likwidować stres oraz agresywne zachowania.
  • manualnym- umiejętność gry na instrumentach (bez potrzeby uczenia się), praca nad motoryką małą i dużą.
  • wokalnym (oddechowym)- praca z naturalnym oddechem brzusznym, aktywizacja przepony, swobodny śpiew, uwalnianie napięcia w głosie.
  • wyobrażeniowym-pomaga rozwijać wyobraźnię i kreatywność.



Taka forma zajęć to nauka i zabawa w jednym, co doskonale sprawdza się w pracy z dziećmi. Zachęcam wszystkich rodziców by uczestniczyli w takich zajęciach wraz ze swoimi pociechami, jest to bardzo rozwijające doświadczenie, często pokazujące też jak wiele możemy nauczyć się od naszych dzieci.

piątek, 27 lipca 2018

Dlaczego w czasie ciąży warto udać się do fizjoterapeuty?

Do gabinetu fizjoterapeuty najczęściej przychodzą osoby z konkretnym problemem- gdy po prostu coś boli, lub w celu usprawnienia. Mało kto korzysta z usług fizjoterapeutycznych profilaktycznie, tymczasem to klucz do naszego zdrowia. Czas ciąży jest wyjątkowy, w ciele kobiety zachodzi szereg zmian. Szczególnie w tym okresie warto się udać do fizjoterapeuty na profilaktyczną wizytę. Dlaczego?

Przebieg ciąży, ciało matki, jej przebyte wcześniej urazy, oraz styl życia mają ogromne znaczenie dla rodzącego się dziecka. Często słyszy się że dzieci w dzisiejszych czasach rodzą się coraz słabsze. Oczywiście pewnie jest to spowodowane tym że dzieci są częściej i lepiej diagnozowane. Z drugiej strony mamy też świadomość tego, jak ewoluowało nasze życie na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu, czy nawet kilkunastu lat. Mniejsza aktywność fizyczna, siedzący tryb życia, chęć rozwoju osobistego i to że coraz później decydujemy się na dziecko niestety nie wpływa korzystnie na warunki w jakich rozwija się płód. Jak już wiemy nasz organizm jest jednością, co za tym idzie problem/uraz w jednym odcinku może wpływać na ogół naszego organizmu. Szczególnie warto zwrócić uwagę na miednicę oraz struktury leżące w jej obrębie. Znaczenie może mieć również ukształtowanie macicy, kondycja mięśni dna miednicy, zagnieżdżenie się zarodka.

Badania dowodzą że struktury te wpływają na ukształtowanie się płodu, a wzorce/ułożenie które posiada dziecko w życiu płodowym można zaobserwować również po urodzeniu dziecka i jest to tzw "pamięć płodowa".

( Nieskończona sieć [1])

Każda dolegliwość bólowa, czy uraz powoduje zmianę napięcia mięśni, często powoduje wymuszoną pozycję w celu ochrony przed bólem. To z kolei przekłada się na ułożenie dziecka w brzuchu matki. Zbyt mocno napięte mięśnie w okolicy brzucha mogą ograniczać przestrzeń dziecka. Macica może przybrać asymetryczny kształt co przekłada się na kształt brzucha. W efekcie dziecko ma mniej miejsca na swobodne poruszanie się, jego ustawienie w łonie matki jest bardziej wymuszone i zależne od matki. Zazwyczaj kobiety które podczas ciąży miały dolegliwości bólowe niezbyt dobrze wspominają czas ciąży, ich przygotowanie do aktywnego porodu jest mniejsza. U dzieci które znajdowały się w wymuszonej pozycji częściej można zaobserwować dysfunkcje tj: kręcz szyi, złe ustawienie stóp, czy asymetria tułowia. Pamięć płodowa szczególnie uaktywnia się w okresie dojrzewania wpływając prawdopodobnie na powstające w tym okresie wady postawy.

Właśnie dlatego nie powinno się lekceważyć dolegliwości bólowych w czasie ciąży. Najczęściej spotykane dolegliwości to: bóle kręgosłupa, wzmożone napięcie mięśniowe, objawy rwy kulszowej, drętwienia kończyn oraz obrzęki. Obecnie istnieje wiele bezpiecznych metod terapii, które można stosować u kobiet ciężarnych. Głównie wykonuje się zabiegi z zakresu terapii manualnej. poprzez pracę na tkankach miękkich (skóra, powięź, mięśnie) wpływając na ich rozluźnienie. W niektórych przypadkach można zastosować delikatne mobilizacje zablokowanych stawów. Popularnego "nastawiania" czyli manipulacji się nie wykonuje. Dodatkowo fizjoterapeuta może pomóc przygotować się pacjentce do okresu połogu, ucząc odpowiedniej pionizacji, podnoszenia maluszka, aktywacji mięśni brzucha, czy też treningu mięśni dna miednicy. Dodatkowo powie jak prawidłowo się wypróżniać. Fizjologicznie człowiek podczas wypróżniania powinien przebywać w pozycji kucznej. Nasze toalety nijak się do tego mają. Ważne jest zatem by podczas wypróżniania nasze nogi były uniesione wyżej. By sobie pomóc można podłożyć pod stopy stoliczek, lub miskę odwróconą do góry dnem. Taka pozycja zmniejszy parcie, którego powinnyśmy unikać by nie doprowadzić do problemów np. z nietrzymaniem  moczu.
p.s taką pozycję powinni stosować również mężczyźni i dzieci ;).

Fizjoterapeuta powinien być odpowiednio wyszkolony a przed terapią powinien przeprowadzić dokładny wywiad z pacjentką by wyeliminować ewentualne przeciwwskazania. Lekarz prowadzący również powinien wyrazić zgodę na zabiegi, choć często są nastawieni sceptycznie. Zdarza się że lekarze z powodu braku znajomości technik jakimi pracujemy boją się reagować.

Źródło:
1.  R. Louis Schultz, R. Feiti, Nieskończona sieć, 2009
2.  Notatki z kursów

piątek, 1 czerwca 2018

Jak prawidłowo wspierać rozwój dziecka? Na co zwrócić uwagę?


Ostatnio na blogu Bosa stopka opisywałam jak wspierać u dzieci prawidłowy rozwój stóp. Link znajdziecie TU. Postanowiłam nieco szerzej rozwinąć ten wątek i opisać całościowo jak najlepiej możemy wspierać rozwój dziecka. Jest to temat dość obszerny i mimo że wydawało mi się że podstawowe błędy są już znane wszystkim rodzicom, to temat wydaje się wciąż powracać. Nie chodzi tu o to by kogoś krytykować za jego postępowanie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że każdy rodzic wie, co dla jego dziecka najlepsze. Pragnę jedynie przedstawić w skrócie (o ile jest to możliwe), z mojego punktu widzenia, jakie składowe są ważne.
Pewnie znajdą się głosy które powiedzą "kiedyś się tak robiło i nikomu nic się nie działo". Prawda jest taka, że kiedyś prowadziliśmy zupełnie inny tryb życia, dzięki czemu społeczeństwo było po prostu silniejsze. Ponadto jeśli nawet 100 dzieci z tego powodu nie ucierpiało, to pamiętajmy że nasze dziecko może być właśnie tym 101, które ucierpi. Skoro posiadamy teraz na dany temat taką wiedzę, to nie wyobrażam sobie by jej nie wykorzystywać.
A na koniec wstępu coś, co powinno być na początku. Drogie mamy, nie od dziś wiadomo jak ważną rolę dla dziecka pełni matka i okres prenatalny. Zatem pamiętajmy by dbać o siebie i nasze maleństwo od samego poczęcia! (ten temat postaram się jeszcze szerzej rozwinąć w innym poście ☺)

1. Prawidłowa pielęgnacja
W ciągu dnia takie czynności jak przewijanie, podnoszenie, noszenie, odkładanie, karmienie, kąpiel wykonujemy kilka razy dziennie. Bardzo ważne jest, aby już na początku nauczyć się wykonywać te czynności w prawidłowy sposób. Podstawowym błędem przy przewijaniu jest podnoszenie dziecka za nóżki. Najlepiej obrócić dziecko najpierw na jeden, później na drugi bok, ostrożnie wsadzając pieluszkę. Podnoszenie za nóżki może uszkodzić delikatne stawy biodrowe! Podczas podnoszenia i odkładania starajmy się, by głowa dziecka była punktem które znajduje się najwyżej. Dziecko czuje się bezpieczniej kiedy widzi co się dookoła niego dzieje. W pierwszych miesiącach życia, pamiętajmy by podczas noszenia miednica malucha była podwinięta.

Wszystkim rodzicom polecam spróbować wykonać pierwsze czynności pielęgnacyjne jeszcze zanim urodzi się dziecko. Czasami się mówi że przychodzi to instynktownie i trochę tak jest. Lecz myślę, że nauka takich czynności początkowo na lalce, sprawia że przy pierwszym kontakcie czujemy się dużo pewniejsi.



2. Dajmy dziecku rozwijać się we własnym tempie
W dzisiejszych czasach żyjemy coraz szybciej i intensywniej. Uwielbiamy gadżety które ułatwiają nam życie. Co za tym idzie? Próbujemy (często nieświadomie) przyśpieszyć rozwój dziecka. Wydawało by się że jeśli dziecko szybciej osiągnie pewną umiejętność tym lepiej. Otóż nie! Każde dziecko powinno się rozwijać w swoim indywidualnym tempie! Zatem nie sadzajmy dziecka jeśli jeszcze samo nie siedzi, jeśli samo nie chodzi, nie ciągajmy go za ręce, czy też nie wsadzajmy w chodziki! Takie "pomoce" mogą uruchomić lawinę nieprawidłowości doprowadzając do wad postawy i problemów w dalszym rozwoju dziecka!

3. Poczucie bliskości i bezpieczeństwa
To jedna z najważniejszych i podstawowych potrzeb niemowlaka. Jest ono całkowicie uzależnione od nas. Zapewnijmy mu bezpieczeństwo i bliskość jakiej potrzebuje. Nie słuchajmy gdy mówią nam "nie noś bo się przyzwyczai". Bliski kontakt fizyczny uspokaja malucha i pozwala mu poradzić sobie z trudnymi emocjami. Dodatkowo pomaga zbudować więź, która jest niezwykle ważna szczególnie na początku, by wzajemnie się zrozumieć. O roli dotyku i jej doskonałej formie w postaci masażu Shantala pisałam TU.




4. Dużo i wyraźnie mówmy do dziecka
Już od początku warto dużo mówić do malucha. Dziecko nawet w życiu płodowym potrafi rozpoznać głosy bliskich. Głosy bliskich działają na malucha uspokajająco. Gdy dziecko zaczyna gaworzyć, warto już wtedy zachęcać je do rozmowy, powtarzając za nim sylaby i dźwięki. Najlepiej by mówić  do dziecka wyraźnie, nie musimy zdrabniać czy upraszczać języka. To pozwoli dziecku szybciej rozpoznać znaczenie słów, a w przyszłości zaowocuje szerokim zasobem słownictwa. Możemy również w formie zabawy stroić śmieszne miny, wyciągać język, ćwicząc tym samym mięśnie pracujące przy artykulacji. Dzieci uwielbiają nas naśladować, dla nich to super ćwiczenie.

5. Pozwólmy dziecku być dzieckiem
Co za tym idzie? Dajmy mu doświadczać świata! Dajmy mu łyżkę by się całe ubrudziło i samodzielnie próbowało zjeść posiłek. Dajmy zjeść mu piach w piaskownicy, polatać boso po trawie, potaplać się w błocie i nabić sobie guza! Dajmy dzieciom trochę swobody by mogły po prostu być sobą! Niestety coraz częściej widzę jak rodzice o tym zapominają...

6. Odpowiedni dobór zabawek
Producenci zabawek codziennie zalewają nas nowościami! Z doświadczenia wiem że im prostsza zabawka tym lepsza. Jeszcze lepiej kiedy ta rzecz wcale nie jest zabawką! Doskonale sprawdzi się but, kabel, czy miska z łyżką. W dzisiejszych czasach bodźce atakują nas z każdej strony, pamiętajmy że ich zbyt duża ilość może narazić bobasa na przestymulowanie. Dziecko najlepiej uczy się świata przez doświadczanie. Najlepsze są zabawki które wymagają od dziecka trochę wysiłku by pojawił się efekt. Tu chciałabym zaznaczyć jak niekorzystny wpływ na rozwój dziecka mają pomoce takie jak telewizory, tablety itp.(chociaż tu chyba też powinien pojawić się osobny post). Dziecko bawiąc się taką "zabawką" czy czasoumilaczem nie musi robić nic, lub niewiele by osiągnąć super efekt w postaci zmieniającego się obrazu i dźwięku. Co za tym idzie? Dziecko hamuje swój rozwój, bo po co ma się męczyć układając wieżę z klocków skoro efekt jest taki marny, lepiej dotknąć palcem telefonu czy tabletu bo dzieje się tak wiele. Taki natłok bodźców, to za dużo dla małego człowieka, on po prostu nie jest jeszcze w stanie sobie z nimi poradzić. Teraz posypie się fala hejtu, bo przecież wszyscy tak robią i ja pewnie też i przecież wszystko w granicach rozsądku. I owszem zgodzę się z tym. Mimo wszystko uważam że najlepiej jest jak najdłużej ograniczać dziecku dostęp do takiej elektroniki i sama też staram się to praktykować.


Nowa witryna

 Kochani, bloga prowadzę już na innej witrynie.  Jeśli szukacie aktualnych postów zapraszam poniżej :) ZAPRASZAM :) >>>> klik ...